Wiele hałasu o nic

Kto czytuje polskie planety Mozilli i Opery ten pewnie nie raz widział flame’y pomiędzy użytkownikami tych przeglądarek. Z tego co pamiętam z ostatniego flejma to użytkownicy Firefoksa zostali wtedy uznani za fanatyków podczas gdy użytkownicy Opery mieli być tymi świętymi. Jak na poniższym przykładzie można będzie zobaczyć, nie ma reguły.

A o co chodzi? Służę linkami: 1, 2, 3, 4.
W skrócie: niektórym użytkownikom Opery nie spodobała się zapowiedź wprowadzenia ikonki RSS identycznej z tą jaka się znajduje w Firefoksie i jaka będzie też w Internet Explorerze 7.
No to pojawiły się skórki przywracające starą ikonkę (IMHO żadna rewelacja). I w porządku. Są gusta i guściki. Ale po co do tego robić jakieś bojkoty i demonstracje? Brakuje tylko żeby zaczęli się wysadzać przed norweskimi ambasadami. :P
Ci którym się wydaje że Opera za Firefoksową ikonką i skrótem klawiszowym (CTRL+T zamiast CTRL+N) przejmie od niego interfejs, menu, okno konfiguracji czy nawet silnik Gecko są zwykłymi paranoikami. A nawet jeśli by tak się stało to co? Nie można przejmować dobrych rozwiązań? Jak Firefox czerpie z Opery to dobrze, a jak Opera czerpie z Firefoksa to źle? Albo jak Firefox czerpie z Opery to zżyna, a jak Opera z Firefoksa to jest to Fajerfoksizacja? (lisia grypa? :P) Ot, moralność Kalego.
Ludzie, nie dajmy się zwariować. Walczymy o lepszą sieć, a nie o to która przeglądarka będzie miała większe wpływy.
Inaczej, jak tak dalej pójdzie, będziemy się kłócić o to że Firefox ukradł Operze literę “o”.

Permalink 11, przyłącz się do dyskusji