Wreszcie magister…

Wreszcie… po 2-letnim V roku studiów udało mi się napisać i obronić pracę magisterską. Mniejsza o szczegóły, ważne że mam to już z głowy. Tytuł mojej pracy: Analiza porównawcza modeli licencjonowania oprogramowania. Jak dobrze pójdzie to opublikuje ją (w całości, lub we fragmentach) w serwisie OSnews.pl. Stay tuned. ;)

Permalink 10, przyłącz się do dyskusji

Hackowanie terminala Playa - odcinek 2

Dzisiaj byłem na zakupach w krakowskim Tesco (na Prokocimiu) i tam, ku mojemu miłemu zaskoczeniu, zobaczyłem stoisko Playa z terminalem identycznym jak w Tychach.

Terminal Playa

Nie mogąc przepuścić takiej okazji szybko przystąpiłem do działania. :D
Tym razem terminal był trochę lepiej zabezpieczony. Moje Dokumenty były puste, trochę więcej katalogów było zabezpieczonych przed zapisem (np. Program Files), a wyszukiwarki (jak się później okazało) były zablokowane. Ale czy to by mnie mogło powstrzymać? ;)

Tak jak poprzednio, z menu Widok włączyłem pasek boczny z Folderami. Wtedy też zobaczyłem, że wszystkie dostępne foldery są puste (Pulpit, Moje Dokumenty, Mój Komputer). Nie zraziłem się tym i kombinowałem dalej. Po chwili przeglądania wszystkich pozycji menu Internet Explorera zauważyłem, że po przejściu do dowolnego folderu (korzystając z w/w paska bocznego) w IE pojawia się wcześniej niedostępne menu Pomoc. W nim zaś znalazłem pozycję “Czy ta kopia systemu Windows jest legalna?”, która przeniosła mnie do strony Microsoftu.

Menu pomoc

Na stronie MS zacząłem szukać linków do zewnętrznych stron www. Wtedy zauważyłem, że wyszukiwarka Microsoftu jest zablokowana. Postanowiłem więc użyć sprawdzonej metody “chybił-trafił” ;) i zacząłem chodzić po pierwszych lepszych linkach w celu znalezienia wyjścia. Długo to nie trwało, bo po zaledwie kilkunastu kliknięciach znalazłem się na stronie konferencji Tech-Ed organizowanej przez Microsoft. Tam zaś moją uwagę zwrócił dział Sponsors, w którym było kilkanaście linków do stron różnych znanych firm informatycznych. Pierwszy w oko wpadł mi link do strony Della, ale chwilę później zauważyłem link do strony Novella. Ze strony Novella przeszedłem do strony openSUSE, a tam zacząłem szukać linków do Googla. Wyszukiwarka Susłowego wiki na szczęście działała. Po kilku chwilach znalazłem link do Google i wtedy zauważyłem, że Gógiel jest zablokowany. Cofnąłem się do strony openSUSE, i zacząłem szukać linków do Wikipedii. Wikipedia nie była zablokowana więc stamtąd łatwo już było dostać się do strony Mozilli i zainstalować Firefoksa. :)

Instalacja Firefoksa

Przy instalacji Firefoksa musiałem wybrać inny katalog docelowy, bo zapis do Program Files był zablokowany. Za to ścieżka C:\Mozilla Firefox\ zadziałała bez problemu.
Tak jak poprzednio, przy użyciu Firefoksa mogłem uruchomić wiersz poleceń (menu Plik > Otwórz plik > c:\Windows\system32\cmd.exe > zapisać plik w dowolnym katalogu > otworzyć cmd.exe z menedżera pobierania plików). Nie sprawdzałem czy mogę przy jego pomocy dokonać jeszcze jakichś cudów. ;)

Wiersz poleceń

Choć tym razem nie byłem obserwowany (terminal był zlokalizowany na ścianie bocznej stoiska więc jego pracownicy nie widzieli co robię, a kamera zawieszona pod dachem marketu nie obejmowała swoim wzrokiem ekranu monitora) to nie bawiłem się tym terminalem długo, bo zwyczajnie nie miałem na to czasu. Ale polecam wszystkim wycieczkę do Tesco lub innych marketów, bo takie stoiska zapewne znajdują się w wielu z nich. :)

Permalink 14, przyłącz się do dyskusji

Hackowanie terminala w salonie Playa

Przedwczoraj byłem w Tesco w Tychach (mniejsza o to jak się tam znalazłem), i tam, mając chwilę wolnego czasu, pozwiedzałem ów market i zajrzałem m.in. do znajdującego się tam salonu sieci Play. W owym salonie moją uwagę zwrócił terminal, pod postacią komputera wbudowanego w ścianę, z wystawioną metalową klawiaturą i trackballem. Na tej klawiaturze brakowało przycisków ctrl, alt, ins, del, F1, F2, itd.
Metalowa klawiatura terminala

Na kompie zainstalowany był Windows XP, zaś jego ustawienia na pierwszy rzut oka uniemożliwiały zrobienie czegokolwiek poza obejrzeniem strony Playa. Prawy przycisk myszy był zablokowany, menu Start okrojone do 1 pozycji, menu Internet Explorera okrojone, pasek adresu schowany, a pulpit pusty.
Menu Start terminala

Ale dla chcącego nic trudnego. ;)
Poszperałem w menu IE w poszukiwaniu czegoś przydatnego, i włączyłem pasek boczny z folderami. Dostęp do dysku był w nim ograniczony, folder Mój Komputer był pusty, ale dostępny był folder Moje Dokumenty. W nim był kolejny folder, Moje Obrazy, a w nim kilka obrazków przedstawiających jakieś telefony, i 1 plik rar, który zawierał te pliki spakowane. Nie wiem czy tego rara zostawił administrator tego terminala, czy też można go ściągnąć ze strony Playa. Ważne, że to on był dla mnie furtką. :]
Otworzyłem ten plik rar i moim oczom ukazał się WinRAR. Z jego menu wybrałem pozycję “Odwiedź stronę domową”, i wtedy w IE otworzyła mi się strona WinRARa. Z niej po linkach przeszedłem do strony Far Managera, tam zaś znalazłem linka do grupy dyskusyjnej Fara na Google Groups, a stamtąd już prosto było do Google.
Google pozwalało mi już wejść na dowolną stronę, wystarczyło ją tylko znaleźć. :)
Przeglądanie stron w tak okrojonym IE było bardzo niewygodne, bo za każdym razem jak chciałem odwiedzić nową stronę, to musiałem cofnąć się do Googla. W związku z tym postanowiłem odwiedzić stronę Mozilli i ściągnąć Firefoksa. Firefox bez problemu się ściągnął i zainstalował. Skorzystałem z opcji instalatora “Uruchom przeglądarkę Mozilla Firefox” i już byłem “w domu”.
Firefox uruchomiony na zhakowanym terminalu

Firefox nie posiadał żadnych ograniczeń, więc mogłem dzięki niemu swobodnie przeglądać dowolne strony. Mogłem też dzięki niemu uruchomić windowsowy Wiersz Poleceń (cmd) i uzyskać dostęp do dysku twardego.
cmd odpalony na zhakowanym terminalu

Po prawie godzinie zabawy 1 z pracowników salonu zwrócił uwagę na to co robię i poprosił mnie o zamknięcie wszystkich okien. Wytłumaczyłem mu, że niczego nie popsułem i że komputer dalej będzie działał tak jak wcześniej. Pozamykałem wszystko i opuściłem salon. Ale Firefoksa nie odinstalowałem. :)

Osoby które chciały by powtórzyć mój eksperyment nie muszą jechać aż do Tychów - podobne terminale widziałem na AGH i PWr. I zapewne jest ich więcej w wielu innych miejscach. Happy hacking! :)

Permalink 19, przyłącz się do dyskusji

Reklama Visty ;)

Po sieci krąży świetna reklama Visty - polecam wszystkim obejrzeć: Vista Sucks
(zagnieżdżony odtwarzacz nie chciał działać więc daję samego linka)

Permalink 1, dodaj coś od siebie

Using Windows ist krieg

“Używanie systemu Windows szkodzi tobie i osobom w twoim otoczeniu” - taki napis powinien być na każdym pudełku systemu operacyjnego firmy Microsoft.

Przedwczoraj mój brat razem z jakimś crackiem ściągnął sobie jakiegoś paskudnego wirusa. Sławek nie jest głupi (w końcu sam go szkoliłem) i każde podejrzane pliki przed uruchomieniem skanuje programem antywirusowym. Niestety tutaj Avast nie wystarczył i do XPka mojego brata wkradł się wirus.

Nie łatwo było usunąć to cholerstwo - spędziłem nad tym kilka godzin. Przy okazji sprawdziłem kilka antywirusów i innych narzędzi. W międzyczasie mój dostawca netu odciął mi wszystkie połączenia HTTP bo ów robak rozsyłał spam. Z początku nie wiedziałem o co chodzi - myślałem że w kablówce coś zepsuli, dopiero następnego dnia zadzwoniłem i dowiedziałem się co jest grane. Paradoksalne jest to że mając odciętego neta nie mógłbym sobie ściągnąć antywirusa - dobrze że zrobiłem to zanim mnie odcięli. Najśmieszniejsze zaś było to, że ten wirus co jakiś czas otwierał popupy a w nich reklamował… program antywirusowy!

Nie będę tu dokładnie opisywał jak sobie poradziłem bo było to skomplikowane i sam już nie pamiętam jak to dokładnie było. Kilkakrotnie skanowałem dysk różnymi antywirusami i antyszpiegami a do usuwania niektórych plików użyłem Knoppiksa bo Windows blokował do nich dostęp.

Dotychczasowo używany zestaw - Avast, AdAware SE Personal i Windowsowski wbudowany firewall - poszedł w odstawkę a jego miejsce zajęli:
AVG Anti-Virus
AVG Anti-Spyware
AVG Anti-Rootkit
Ashampoo Firewall
oraz Spybot - Search & Destroy.
Przydatny okazał się też Runalyzer - program dokładnie pokazujący co się uruchamia razem ze startem systemu. Właśnie dzięki niemu znalazłem ostatniego DLLa w którym chował się ów wirus.
W eliminacjach odpadły ClamWin, WinPooch, oraz duet ClamAV + Tech-Protect.
Do przetestowania został jeszcze Avira AntiVir, ale póki AVG się sprawdza to nie ma takiej potrzeby.
Wszystkie w/w programy są darmowe do użytku niekomercyjnego. ClamAV, ClamWin i WinPooch są na licencji GPL (czyli można ich używać komercyjnie).

Permalink 7, przyłącz się do dyskusji

Różne smaki systemów operacyjnych ;)

Każdy może wybrać swój smak systemu operacyjnego:
OS flavours
Wybierz i ty! ;)
(znalezione na EntreGeeks)

Permalink 5, przyłącz się do dyskusji

Windows/386

Przed chwilą wygrzebałem na OSnews film promujący MS Windows/386. Normalnie padłem! :D
Takiego kiczu marketingowego jeszcze nie widziałem. Koniecznie obejrzyjcie.

Permalink 6, przyłącz się do dyskusji

Katalogowanie płyt

Mam sporą kolekcję płyt CD i DVD z różnego typu danymi (dokumenty, zdjęcia, muzyka, filmy, archiwa…) i przez długi czas nie mogłem znaleźć dobrego programu do ich skatalogowania. Pod Windows używałem Where Is It?.
A co mam do dyspozycji pod Linuksem?

  • GTKtalog - dostępny w repozytoriach Ubuntu, oparty na GTK1, od 3 lat nierozwijany (znalazłem niedokończoną wersję 1.0.5 ale nie udało mi się jej skompilować), przez długi czas spełniał u mnie swoje zadanie (wersja 1.0.4) i mimo brzydkiego wyglądu (blame GTK1) dało się z nim wytrzymać… do czasu aż moja baza się rozrosła na tyle (~300 płyt) że już nie chciał przyjmować do niej nowych płyt
  • Gwhere - też na GTK1, też brzydki, dostępny w repozytoriach Ubuntu, dostępny także dla Windows, nie używałem go zbyt długo żeby ocenić samą używalność
  • CdCat - oparty na QT, dostępny w repozytoriach Ubuntu, ma także wersję na Windows i Mac OS, przez dość długi czas go używałem do momentu w którym uparcie się zawieszał przy odczycie jednej z moich płyt
  • Gnome Catalog - napisany w Pythonie, oparty na GTK2, od 2 lat nierozwijany, paczki deb dostępne w sieci wymagają Pythona 2.3 więc na moim Ubuntu nie chciały się zainstalować, udało mi się je zmusić do współpracy ale program się zatrzymywał podczas odczytu jednego z plików na mojej płycie (brał go za katalog)
  • Indexator.NET - napisany w Mono, GUI się nie odpala, samego konsolowego programu ruszał nie będę bo potrzebuję czegoś prostego w użyciu
  • CDCollect - napisany w Mono, oparty na GTK2, korzysta ze sqlite, pozwala na używanie tylko 1 bazy, u mnie zawiesza się przy odczycie płyt
  • DiskSearch - napisany w Pythonie, oparty na GTK2, po odrobinie pracy (instalacja Pythona i GTK) można go uruchomić na Windows, pozwala na używanie tylko 1 bazy, zapisuje bazę w pliku, na razie całkiem dobrze działa, tylko ma trochę nieintuicyjne wyświetlanie zawartości płyt (powinien mieć pełne drzewo katalogów zamiast tego półdrzewa “nazwa płyty / ścieżka do pliku”)
  • jKatalog - napisany w Javie, twórcą jest Polak,
    licencja zakazuje modyfikacji kodu źródłowego od niedawna jest na GPL2, używa tylko 1 bazy, pozwala na przechowywanie bazy na serwerze (nie sprawdzałem) opcja ta została usunięta w późniejszych wersjach, najświeższy z wszystkich tu wymienionych programów

Na razie zostaję przy DiskSearch, ale jKatalog zapowiada się obiecująco. Jak ktoś zna jeszcze inne programy do katalogowania to niech da znać w komentarzach.
Update: po jakimś czasie jednak wróciłem do GTKtaloga - najpierw go samodzielnie kompilowałem włączając GTK2, teraz już tego robić nie muszę bo taka wersja jest już w repozytoriach Ubuntu.

Permalink 15, przyłącz się do dyskusji

Który OS szybciej się uruchamia?

Zrobiłem dziś mały test i zmierzyłem czas uruchamiania się moich systemów operacyjnych. Czas mierzyłem od momentu wybrania systemu w Grubie. Oto wyniki:

  • Windows XP (preinstalowany przez HP, Norton Antivirus zamieniony na Avasta): 0m 36s do ekranu logowania, 1m 34s do momentu kiedy laptop przestanie mielić dysk (czyli dopiero wtedy mogę normalnie rozpocząć pracę bo wcześniej każdy program będzie się uruchamiał z prędkością żółwia)
  • Ubuntu 6.10 (w miarę standardowa instalacja, z dodatkowych usług mam tylko serwer dhcp, w autostarcie Gnoma mam tylko Glippera): 0m 45s do uruchomienia GDMa, 1m 11s do momentu ustania mielenia dysku po starcie Gnoma.
    Wnioski wyciągnijcie sami.

    Permalink 21, przyłącz się do dyskusji

  • GG pozwala na rozsyłanie trojanów

    Dziennik Internautów donosi że Gadu-Gadu rozsyła trojany. Trojan rozsyła linki do strony, która dzięki dziurze w IE umożliwia mu przechwycenie hasła GG i rozsyłanie się dalej. Na razie poza rozsyłaniem się dalej trojan nic nie robi, ale posiada on możliwość autoaktualizacji więc nigdy nie wiadomo co będzie robił później. Po szczegóły jego działania odsyłam do w/w linków.
    Oczywiście nie byłbym sobą gdybym przy okazji nie wspomniał że użytkownicy lepszych komunikatorów i protokołów nie mają się czego bać bo ów trojan u niech nie będzie się rozsyłał dalej. Dlatego polecam wszystkim zaopatrzyć się w komunikator lepszy niż GG.

    Permalink 2, przyłącz się do dyskusji