Hackowanie terminala w salonie Playa

Przedwczoraj byłem w Tesco w Tychach (mniejsza o to jak się tam znalazłem), i tam, mając chwilę wolnego czasu, pozwiedzałem ów market i zajrzałem m.in. do znajdującego się tam salonu sieci Play. W owym salonie moją uwagę zwrócił terminal, pod postacią komputera wbudowanego w ścianę, z wystawioną metalową klawiaturą i trackballem. Na tej klawiaturze brakowało przycisków ctrl, alt, ins, del, F1, F2, itd.
Metalowa klawiatura terminala

Na kompie zainstalowany był Windows XP, zaś jego ustawienia na pierwszy rzut oka uniemożliwiały zrobienie czegokolwiek poza obejrzeniem strony Playa. Prawy przycisk myszy był zablokowany, menu Start okrojone do 1 pozycji, menu Internet Explorera okrojone, pasek adresu schowany, a pulpit pusty.
Menu Start terminala

Ale dla chcącego nic trudnego. ;)
Poszperałem w menu IE w poszukiwaniu czegoś przydatnego, i włączyłem pasek boczny z folderami. Dostęp do dysku był w nim ograniczony, folder Mój Komputer był pusty, ale dostępny był folder Moje Dokumenty. W nim był kolejny folder, Moje Obrazy, a w nim kilka obrazków przedstawiających jakieś telefony, i 1 plik rar, który zawierał te pliki spakowane. Nie wiem czy tego rara zostawił administrator tego terminala, czy też można go ściągnąć ze strony Playa. Ważne, że to on był dla mnie furtką. :]
Otworzyłem ten plik rar i moim oczom ukazał się WinRAR. Z jego menu wybrałem pozycję “Odwiedź stronę domową”, i wtedy w IE otworzyła mi się strona WinRARa. Z niej po linkach przeszedłem do strony Far Managera, tam zaś znalazłem linka do grupy dyskusyjnej Fara na Google Groups, a stamtąd już prosto było do Google.
Google pozwalało mi już wejść na dowolną stronę, wystarczyło ją tylko znaleźć. :)
Przeglądanie stron w tak okrojonym IE było bardzo niewygodne, bo za każdym razem jak chciałem odwiedzić nową stronę, to musiałem cofnąć się do Googla. W związku z tym postanowiłem odwiedzić stronę Mozilli i ściągnąć Firefoksa. Firefox bez problemu się ściągnął i zainstalował. Skorzystałem z opcji instalatora “Uruchom przeglądarkę Mozilla Firefox” i już byłem “w domu”.
Firefox uruchomiony na zhakowanym terminalu

Firefox nie posiadał żadnych ograniczeń, więc mogłem dzięki niemu swobodnie przeglądać dowolne strony. Mogłem też dzięki niemu uruchomić windowsowy Wiersz Poleceń (cmd) i uzyskać dostęp do dysku twardego.
cmd odpalony na zhakowanym terminalu

Po prawie godzinie zabawy 1 z pracowników salonu zwrócił uwagę na to co robię i poprosił mnie o zamknięcie wszystkich okien. Wytłumaczyłem mu, że niczego nie popsułem i że komputer dalej będzie działał tak jak wcześniej. Pozamykałem wszystko i opuściłem salon. Ale Firefoksa nie odinstalowałem. :)

Osoby które chciały by powtórzyć mój eksperyment nie muszą jechać aż do Tychów - podobne terminale widziałem na AGH i PWr. I zapewne jest ich więcej w wielu innych miejscach. Happy hacking! :)

Permalink 19, przyłącz się do dyskusji