Using Windows ist krieg
“Używanie systemu Windows szkodzi tobie i osobom w twoim otoczeniu” - taki napis powinien być na każdym pudełku systemu operacyjnego firmy Microsoft.
Przedwczoraj mój brat razem z jakimś crackiem ściągnął sobie jakiegoś paskudnego wirusa. Sławek nie jest głupi (w końcu sam go szkoliłem) i każde podejrzane pliki przed uruchomieniem skanuje programem antywirusowym. Niestety tutaj Avast nie wystarczył i do XPka mojego brata wkradł się wirus.
Nie łatwo było usunąć to cholerstwo - spędziłem nad tym kilka godzin. Przy okazji sprawdziłem kilka antywirusów i innych narzędzi. W międzyczasie mój dostawca netu odciął mi wszystkie połączenia HTTP bo ów robak rozsyłał spam. Z początku nie wiedziałem o co chodzi - myślałem że w kablówce coś zepsuli, dopiero następnego dnia zadzwoniłem i dowiedziałem się co jest grane. Paradoksalne jest to że mając odciętego neta nie mógłbym sobie ściągnąć antywirusa - dobrze że zrobiłem to zanim mnie odcięli. Najśmieszniejsze zaś było to, że ten wirus co jakiś czas otwierał popupy a w nich reklamował… program antywirusowy!
Nie będę tu dokładnie opisywał jak sobie poradziłem bo było to skomplikowane i sam już nie pamiętam jak to dokładnie było. Kilkakrotnie skanowałem dysk różnymi antywirusami i antyszpiegami a do usuwania niektórych plików użyłem Knoppiksa bo Windows blokował do nich dostęp.
Dotychczasowo używany zestaw - Avast, AdAware SE Personal i Windowsowski wbudowany firewall - poszedł w odstawkę a jego miejsce zajęli:
AVG Anti-Virus
AVG Anti-Spyware
AVG Anti-Rootkit
Ashampoo Firewall
oraz Spybot - Search & Destroy.
Przydatny okazał się też Runalyzer - program dokładnie pokazujący co się uruchamia razem ze startem systemu. Właśnie dzięki niemu znalazłem ostatniego DLLa w którym chował się ów wirus.
W eliminacjach odpadły ClamWin, WinPooch, oraz duet ClamAV + Tech-Protect.
Do przetestowania został jeszcze Avira AntiVir, ale póki AVG się sprawdza to nie ma takiej potrzeby.
Wszystkie w/w programy są darmowe do użytku niekomercyjnego. ClamAV, ClamWin i WinPooch są na licencji GPL (czyli można ich używać komercyjnie).
Kele
said,
25 maj 2007 (piątek) at 17:35:34
Sam używam Avira AntiVir i uważam, że jest godny przetestowania :)
ELOziom
said,
25 maj 2007 (piątek) at 18:17:52
Rozumiem, że ten wirus reklamował właśnie AVG? ;PP
Ja tam nigdy nie miałem wirusa, ew. jakieś spyware, które sie usuwa w 5 min i to bez żadnego LiveCD. Trzeba uważać, jakie strony sie odwiedza lub co się ściąga. Pozdro!
topcat
said,
25 maj 2007 (piątek) at 18:20:02
Sławek nie jest głupi (w końcu sam go szkoliłem) ale ściągać i piracić to się jeszcze nie oduczył ? ja się oduczyłem już dawno, więc jest jeszcze szansa. A tak poza tym to kiedys przeczytałem, że to włeśnie w crackach jest najwięcej wirusów, keylogerów i innego paskudztwa które ma na celu wydarcie ważnych rzeczy z naszego komputera. Dlatego najlepiej oduczyć się używania cracków i używać oryginalnego oprogramowania, a jak nie stać nas na to, to używać linuksa i aplikacji dostepnych dla niego. Howk
Azrael Nightwalker
said,
25 maj 2007 (piątek) at 18:24:05
Ja to wiem, ty to wiesz, ale maniakowi MMORPGów tak łatwo tego nie wytłumaczysz ;)
mazdac
said,
25 maj 2007 (piątek) at 22:45:42
ja wczoraj też byłem na awaryjnej “interwencji”. Skutkiem było wykoszenie 97 zarażonych plików przeróżnymi trojano-wirusami, 20 “szpiegów”, 273 “kluczy-śmieci” z rejestru, usunięcie 18 ciasteczek, nałożenie 148 poprawek. Całość trwała około 5 godzin. Użyłem avast, spybot s&d, regcleaner, autopatcher. Szkoda tylko że userzy nie mają świadomości korzystania z niepewnych programów, cracków oraz klikania i instalowania nieznanego softu.
gn
said,
27 maj 2007 (niedziela) at 3:28:33
Przepraszam, ale co ma Windows do tej sytuacji? Jak można odpalić nieznany kod na pełnych uprawnieniach i dziwić się, że namieszał w systemie? Nie mam zamiaru wychwalać Windowsa ale narzekać też trzeba umieć.
Azrael Nightwalker
said,
27 maj 2007 (niedziela) at 10:11:26
Ano ma to, że na XP w praktyce jest się zmuszonym do pracy na prawach administratora bo bez tego część programów i gier nie chce poprawnie działać.