<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.1.3" -->
<rss version="2.0" 
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Linux Mint'</title>
	<link>http://reksio.ftj.agh.edu.pl/~azrael/2006/12/linux-mint/</link>
	<description>Blog techniczny Przemysława Kulczyckiego</description>
	<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 16:37:22 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.1.3</generator>

	<item>
		<title>Przez: zompa</title>
		<link>http://reksio.ftj.agh.edu.pl/~azrael/2006/12/linux-mint/#comment-1670</link>
		<author>zompa</author>
		<pubDate>Fri, 09 Feb 2007 07:27:13 +0000</pubDate>
		<guid>http://reksio.ftj.agh.edu.pl/~azrael/2006/12/linux-mint/#comment-1670</guid>
					<description>Też mi zarzuty. Motyw graficzny niedopracowany...zmień sobie n human z ubuntu. Prędkość ściagania aktualizacji jest u mnie szatańska wręcz. jak sie ma neostradę 128 to nie ma czego oczekiwać. Jak to sie mówi: z pewnych rzeczy bata nie ukręcisz. Jedyny zarzut to brak tej polonizacji w openoffice (który mi osobiście w niczym nie przeszkadza), bo mplayera nie używam. Podsumowując: jak komus przeszkadza jeden kolorek, czy ikonka nie tak, czy "paste" zamiast "wklej"....to oczywiście nie powinien zaoszczędzać tych kilku godzin aktualizacji repozytoriów, instalacji i konfiguracji kodeków i pluginów. Mint jest właściwie gotowy do używania zaraz po postawieniu. Instalowałem jedynie prgramy do których przywykłem. Jestem wielkim zwolennikiem Ubuntu i będę go zawsze bronił w pojedynku z innymi dystrybucjami, ale dlaczego nie ułatwic sobie życia. Po co instalować ubuntu, skoro już jest Mint?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Też mi zarzuty. Motyw graficzny niedopracowany&#8230;zmień sobie n human z ubuntu. Prędkość ściagania aktualizacji jest u mnie szatańska wręcz. jak sie ma neostradę 128 to nie ma czego oczekiwać. Jak to sie mówi: z pewnych rzeczy bata nie ukręcisz. Jedyny zarzut to brak tej polonizacji w openoffice (który mi osobiście w niczym nie przeszkadza), bo mplayera nie używam. Podsumowując: jak komus przeszkadza jeden kolorek, czy ikonka nie tak, czy &#8220;paste&#8221; zamiast &#8220;wklej&#8221;&#8230;.to oczywiście nie powinien zaoszczędzać tych kilku godzin aktualizacji repozytoriów, instalacji i konfiguracji kodeków i pluginów. Mint jest właściwie gotowy do używania zaraz po postawieniu. Instalowałem jedynie prgramy do których przywykłem. Jestem wielkim zwolennikiem Ubuntu i będę go zawsze bronił w pojedynku z innymi dystrybucjami, ale dlaczego nie ułatwic sobie życia. Po co instalować ubuntu, skoro już jest Mint?</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Przez: Azrael Nightwalker</title>
		<link>http://reksio.ftj.agh.edu.pl/~azrael/2006/12/linux-mint/#comment-1673</link>
		<author>Azrael Nightwalker</author>
		<pubDate>Sat, 10 Feb 2007 12:06:02 +0000</pubDate>
		<guid>http://reksio.ftj.agh.edu.pl/~azrael/2006/12/linux-mint/#comment-1673</guid>
					<description>Dodanie repo które może popsuć system to dla ciebie żaden zarzut? To fajnie masz...

"brak tej polonizacji w &lt;strong&gt;openoffice&lt;/strong&gt; (który mi osobiście w niczym nie przeszkadza), bo &lt;strong&gt;mplayera&lt;/strong&gt; nie używam."
LOL! Chyba ci się coś pochrzaniło...

"oczywiście nie powinien zaoszczędzać tych kilku godzin aktualizacji repozytoriów, instalacji i konfiguracji kodeków i pluginów."
Kilka godzin na instalację kodeków i pluginów? Przecież to max. 10 minut roboty.
Z resztą Ubuntu 7.04 będzie miało ułatwioną instalację kodeków i innych popularnych rzeczy więc Mint stanie się zwyczajnie niepotrzebny.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dodanie repo które może popsuć system to dla ciebie żaden zarzut? To fajnie masz&#8230;</p>
<p>&#8220;brak tej polonizacji w <strong>openoffice</strong> (który mi osobiście w niczym nie przeszkadza), bo <strong>mplayera</strong> nie używam.&#8221;<br />
LOL! Chyba ci się coś pochrzaniło&#8230;</p>
<p>&#8220;oczywiście nie powinien zaoszczędzać tych kilku godzin aktualizacji repozytoriów, instalacji i konfiguracji kodeków i pluginów.&#8221;<br />
Kilka godzin na instalację kodeków i pluginów? Przecież to max. 10 minut roboty.<br />
Z resztą Ubuntu 7.04 będzie miało ułatwioną instalację kodeków i innych popularnych rzeczy więc Mint stanie się zwyczajnie niepotrzebny.</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Przez: Robert Ignatowicz</title>
		<link>http://reksio.ftj.agh.edu.pl/~azrael/2006/12/linux-mint/#comment-2664</link>
		<author>Robert Ignatowicz</author>
		<pubDate>Tue, 12 Jun 2007 10:07:02 +0000</pubDate>
		<guid>http://reksio.ftj.agh.edu.pl/~azrael/2006/12/linux-mint/#comment-2664</guid>
					<description>Witam,

postanowiłem dołączyć się do dyskusji, ponieważ sam używam i Ubuntu (w pracy) i Mint-a (w domu). Uważam zarzuty Azraela za trochę bezpodstawne - polonizacja Minta (łącznie z OpenOffice) to kwestia kilku minut. Gimp nie jest usunięty (przynajmniej w aktualnej wersji). Sam system działa bardzo stabilnie i szybko. Ale ogólnie nie ma duzych róznic - kwestia różnicy w oferowanych pakietach jest mało ważna (zawsze można coś zainstalować/odinstalować). Trochę zmieniona szata graficzna Minta może za nim przemawiać - ale nie musi, osobiście wolę szatę graficzną Ubuntu. (To także można zmienić). Jedyną wadą Minta w stosunku co do Ubuntu jest nie do końca dopracowana konfiguracja ustawień systemowych w trybie graficznym, która czasami nie wskakuje. Natomiast z shella mozna wszystko spokojnie ustawić... Także wersja kernela nie przynosi żadnych godnych uwagi różnic.

Przy tak niewielkich różnicach nie ma chyba sensu dyskutować o przewadze jednej dystrybucji nad drugą.

Pozdrawiam!

Robert</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,</p>
<p>postanowiłem dołączyć się do dyskusji, ponieważ sam używam i Ubuntu (w pracy) i Mint-a (w domu). Uważam zarzuty Azraela za trochę bezpodstawne - polonizacja Minta (łącznie z OpenOffice) to kwestia kilku minut. Gimp nie jest usunięty (przynajmniej w aktualnej wersji). Sam system działa bardzo stabilnie i szybko. Ale ogólnie nie ma duzych róznic - kwestia różnicy w oferowanych pakietach jest mało ważna (zawsze można coś zainstalować/odinstalować). Trochę zmieniona szata graficzna Minta może za nim przemawiać - ale nie musi, osobiście wolę szatę graficzną Ubuntu. (To także można zmienić). Jedyną wadą Minta w stosunku co do Ubuntu jest nie do końca dopracowana konfiguracja ustawień systemowych w trybie graficznym, która czasami nie wskakuje. Natomiast z shella mozna wszystko spokojnie ustawić&#8230; Także wersja kernela nie przynosi żadnych godnych uwagi różnic.</p>
<p>Przy tak niewielkich różnicach nie ma chyba sensu dyskutować o przewadze jednej dystrybucji nad drugą.</p>
<p>Pozdrawiam!</p>
<p>Robert</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Przez: Azrael Nightwalker</title>
		<link>http://reksio.ftj.agh.edu.pl/~azrael/2006/12/linux-mint/#comment-2665</link>
		<author>Azrael Nightwalker</author>
		<pubDate>Tue, 12 Jun 2007 11:13:34 +0000</pubDate>
		<guid>http://reksio.ftj.agh.edu.pl/~azrael/2006/12/linux-mint/#comment-2665</guid>
					<description>Zauważ że moja wypowiedź dotyczyła Minta 2.1, zaś ty pewnie masz wersję 3.0.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zauważ że moja wypowiedź dotyczyła Minta 2.1, zaś ty pewnie masz wersję 3.0.</p>
]]></content:encoded>
				</item>
</channel>
</rss>
