29 kwiecień 2006 (sobota) at 13:56:57
przez Azrael Nightwalker (GNU/Linux, Prawo)
Dawno nie byłem na krakowskiej giełdzie. Sporo się zmieniło od czasu mojej ostatniej wizyty. Moją uwagę zwróciło jedno stoisko, na którym były do kupienia płyty z różnymi dystrybucjami GNU/Linuksa. Sprzedawane płyty z Ubuntu czy Debianem były jak najbardziej legalne, bo ich cenę można uważać za koszt ściągnięcia obrazu ISO, nagrania na płytę, koszt nośnika oraz koszt przywiezienia na giełdę. Jednakże były tam też płyty z np. Mandrivą 2006 Powerpack, Cedegą itp. których legalność jest oczywista. :|
Permalink
1, dodaj coś od siebie
25 kwiecień 2006 (wtorek) at 22:00:26
przez Azrael Nightwalker (Fedora)
Od kilkunastu dni używam Fedory 5 i postanowiłem napisać krótką recenzję.
Głównym powodem instalacji Fedory był dla mnie nowy Gnome 2.14. Wyraźnie czuć w nim ulepszenia i większą szybkość działania.
Kolejnym powodem były natywne sterowniki do kart wifi Broadcom 43xx. Tutaj niestety się zawiodłem - sterowniki nie działają. W dodatku wymagają windowsowych sterowników żeby wyciąć z nich firmware.
Niestety to nie był koniec problemów z Fedorą. Drugą rzeczą która mnie zdenerwowała była niekompatybilność dodatkowych repozytoriów. Rozumiem że nieoficjalne repozytoria używa się na własne ryzyko ale ich twórcy powinni się dogadać żeby wypracować spójne pakiety które ze sobą się nie kłócą. Powinni wziąć przykład z Ubuntu :>
Kolejny problem z Fedorą: flash. Jakkolwiekbym go nie instalował to i tak uparcie nie chce działać. Gplflash (jedyny flash dostępny w repozytoriach) jest zbyt ubogi w funkcjonalność - obsługuje animacje flash do wersji czwartej. Nowsze nie są obsługiwane. Wśród nich jest np. Google Video i inne webowe odtwarzacze filmów.
Następny problem: kasowanie CD/DVDRW. Fedora automatycznie montuje płyty po wsunięciu do napędu. Kiedy próbuję skasować nośnik RW w K3B okazuje się, że program nie może go odmontować i przez to nie może go wymazać. Ręczne odmontowanie w Nautilusie i K3B nie przynosi rezultatów. Działa dopiero umount odpalany z konta roota.
Tyle głównych problemów. Teraz pomniejsze:
1) Yum i YumEx w moim odczuciu działają wolniej od Apta i Synaptica. Aktualizacja repozytoriów trwa bardzo długo, choć repozytoriów mam w Fedorze mniej niż w Ubuntu. Poza tym Yum i YumEx nie potrafią zainstalować nowych programów bez aktualizacji bazy repozytoriów. Przez to za każdym uruchomieniem Yumexa muszę odświeżać informacje o repozytoriach. Apt sobie radzi bez ciągłego odświeżania.
2) Menedżer wygaszaczy w Fedorze jest uboższy od tego w Ubuntu. Mało wygaszaczy, zero opcji dodatkowych. Poza tym zauważyłem że standardowy wygaszacz Fedory strasznie grzeje mojego procka. Ktoś jeszcze zauważył podobną przypadłość?
3) Sleep i suspend nie działają na moim laptopie, ale to powszechna przypadłość. :/
Tyle mojego recenzowania na dziś. Teraz czekam na nowe Suse. :)
Update: Źródłem problemów z flashem był SElinux. Aby flash mógł działać trzeba po instalacji wtyczki wybrać z menu Środowisko/Administracja/Poziom bezpieczeństwa i zapora sieciowa a tam w zakładce SElinux zaznaczyć opcję Zgodność/Pozwól na korzystanie ze współdzielonych bibliotek z Text Relocation. Dzięki Stef!
Update 2: zapomniałem o jednej ważnej rzeczy która mi się podobała - możliwość dodawania repozytoriów do yuma za pomocą rpmów. Ściągasz rpma i masz dodane repo - IMHO świetny sposób! :)
Permalink
4, przyłącz się do dyskusji
20 kwiecień 2006 (czwartek) at 19:05:16
przez Azrael Nightwalker (KNI AE)
Jutro wyjeżdżam do Wrocławia na konferencję FreeCON 2006. Jadę razem z reprezentacją Koła Naukowego Informatyki AE oraz gościem specjalnym - prezesem Koła Naukowego Informatyków “Kernel” AGH. Po powrocie zamieszczę relację ze zdjęciami. :)
edit:
Nie zdołałem napisać relacji - ciągle nie miałem czasu, a kiedy czas w końcu się znalazł to już nie było sensu.
W skrócie: było fajnie. ;)
Permalink
1, dodaj coś od siebie
17 kwiecień 2006 (poniedziałek) at 23:25:33
przez Azrael Nightwalker (Fedora)
Fedora frog to skrypt usprawniający instalację podstawowych programów na świeżej instalacji Fedory. Swoim działaniem przypomina Automatiksa (podobny skrypt dla Ubuntu). Skrypt ten korzysta z repozytoriów RPMForge więc użytkownicy repo Livna powinni dać sobie z nim spokój (o niekompatybilności repozytoriów Fedory napiszę szerzej w nadchodzącej recenzji Fedory 5).
Permalink
3, przyłącz się do dyskusji
17 kwiecień 2006 (poniedziałek) at 14:28:31
przez Azrael Nightwalker (GNU/Linux)
PXES to minidystrybucja linuksa odpalana z płyty cd służąca do logowania się na zdalne graficzne terminale za pomocą niemal wszystkich znanych protokołów - XDM, VNC, NX, RDP, ICA. Obraz płyty zajmuje niecałe 20MB. Niedawno miałem okazję przetestować tę dystrybucję przy okazji testu mojego eksperymentalnego serwera terminali graficznych - praca zdalna na serwerach NX, VNC i RDP przebiegała bez najmniejszych problemów. Polecam.
Permalink
Komentarze
16 kwiecień 2006 (niedziela) at 23:01:53
przez Azrael Nightwalker (GNU/Linux, OpenOffice, Gry)
Jonathan Carter na swoim blogu opisuje kilka wielkanocnych jaj.
Moją uwagę zwróciło jedno z nich:

Gwiezdne Wojny w OpenOffice.org2 Calc :D
Wystarczy wpisać
=Game(”StarWars”)
w dowolnej komórce i nacisnąć Enter. Enjoy :)
Permalink
Komentarze
16 kwiecień 2006 (niedziela) at 22:25:54
przez Azrael Nightwalker (BSD)
Niedawno wpadło mi w ręce kilka dystrybucji BSD uruchamianych z płyty CD: Olive (oparta na OpenBSD), Frenzy, Freesbie (obie oparte na FreeBSD). Postanowiłem je w skrócie zrecenzować.
Olive ma bardzo przyjemny interfejs (IceWM) ale strasznie długo się uruchamia (~6min!) i bardzo topornie działa (Firefox uruchamia się jakieś 2 minuty). Zaskoczyło mnie (na plus) to, że w menu IceWMa można wybrać różne układy klawiatury (w tym polski).
Frenzy uruchamia się bardzo szybko i jest najmniejsze z wszystkich recenzowanych dystrybucji (tylko 200MB). Jeśli nie będziemy uważnie czytać komunikatów podczas uruchamiania to Frenzy uruchomi się nam w domyślnym języku rosyjskim. Na laptopie nie udało mi się odpalić iXów bo Frenzy nie wykryło poprawnie mojej panoramicznej matrycy. Za to na stacjonarnym kompie serwer X uruchomił się bez problemu. Ognisty motyw Fluxboksa bardzo mi się spodobał. Niestety zawiodło mnie to że Frenzy nie potrafiło poprawnie skonfigurować mojej sieciówki. Odpalenie ponownej konfiguracji z menu Fluxboksa nie pomogło. Frenzy oferuje obsługę tylko 2 języków: rosyjskiego i angielskiego. Z polskich znaków nici.
Na koniec zostawiłem Freesbie. Uruchamia się szybko, oferuje wybór języka, układu klawiatury oraz typu środowiska (tekstowe, Fluxbox, Xfce). Poza tym można też zainstalować Freesbie na twardym dysku, ale tego nie próbowałem. Freesbie chodzi całkiem szybko, polskie znaki działają, sieć działa.
Aby się przekonać o wszystkich możliwościach w/w dystrybucji BSD będziecie musieli wypróbować je sami. Wiadomo że do takiego Knoppiksa im daleko, ale pojawiające się kolejne dystrybucje live dobrze wróżą systemom z rodziny BSD.
Permalink
4, przyłącz się do dyskusji
6 kwiecień 2006 (czwartek) at 9:10:54
przez Azrael Nightwalker (Firefox, Ubuntu, Flock)
Posiadanie 64-bitowego Linuksa daje trochę korzyści ale ma też trochę wad. Jedną z nich jest to, że 32-bitowe wtyczki nie działają z 64-bitową przeglądarką WWW. Chodzi tu o cholernego flasha (zaś GPL Flash nie jest jeszcze w pełni zdatny do użycia).
Ale przecież 32-bitowe programy dają się uruchomić na 64-bitowym systemie. Odpalamy Firefoksa i działa. Tylko problem w tym, że program często sam się zamyka z błędem. 32-bitowy Firefox potrzebuje 32-bitowych bibliotek do poprawnego działania. W Ubuntu pakiety linux32, ia32-libs i ia32-libs-gtk są domyślnie zainstalowane bo wymaga ich OpenOffice. Ale mimo to Firefox sam wszystkich nie widzi.
Rozwiązaniem jest utworzenie w katalogu Firefoksa małego skryptu firefox32 zawierającego następującą treść:
#!/bin/sh
export GTK_PATH=/usr/lib32/gtk-2.0
export PANGO_RC_FILE=/etc/pango32/pangorc
linux32 /sciezka-do-firefoksa/firefox $@
Teraz wystarczy uruchamiać przeglądarkę za pomocą w/w skryptu. Sztuczka ta działa też z Flockiem i SeaMonkey
Permalink
Komentarze
5 kwiecień 2006 (środa) at 22:12:34
przez Azrael Nightwalker (Ubuntu)

Chcielibyście mieć taką naklejkę na swoim laptopie? Ja jak najbardziej :)
Tym bardziej że moja naklejka “WinXP” sama się odrywa - to pewnie przez to, że w moim laptopie siedzą 2 pingwiny a winda stoi popsuta ;)
Owe naklejki można zamówić ze strony niemieckiego producenta. Coprawda ja germańskowo jazyka nie kumam ale spróbuję coś wykombinować. Może jakiś znawca jazyka zgłosi się do pomocy? 10 naklejek za niecałe 5 Euro to znośna cena. Tylko jeszcze nie wiem jak koszty przesyłki będą wyglądać. Na oficjalnym forum Ubuntu jest odpowiedni wątek o tych naklejkach. Na polskim forum też jest podobny wątek.
Zachęcam do pomocy i złożenia wspólnego zamówienia na większą ilość naklejek - wtedy koszty przesyłki były by niższe.
Edit:
Udało mi się zarejestrować w tym sklepie (niech żyje Google Translate). Koszt wysyłki do Polski to 1 Euro. Ale jeszcze nie zamawiam - czekam aż jacyś chętni się zgłoszą do wzięcia większej paczki.
UWAGA!
Sprawę naklejek przejął Piotr Kujawski. Szczegóły i dalsze informacje zamieszczam na forum Ubuntu.
Permalink
9, przyłącz się do dyskusji
3 kwiecień 2006 (poniedziałek) at 22:52:14
przez Azrael Nightwalker (GNU/Linux)
Nie tak dawno temu ogłoszono opóźnienie wydania Ubuntu 6.04 a teraz mamy na dokładkę opóźnienie Suse 10.1. Na szczęście Suse jest opóźnione tylko o kilka dni podczas gdy w przypadku Ubuntu jest to półtorej miesiąca. Ja nie narzekam - zdąrzę za ten czas przetestować Fedorę. :D
Permalink
2, przyłącz się do dyskusji