27 luty 2006 (poniedziałek) at 16:27:54
przez Azrael Nightwalker (GNU/Linux, Gry)
Wyszła nowa wersja Worms Of Prey - darmowego klona Liero (takie Worms real-time).
Źródła dla Linuksa/*BSD i paczki dla Windowsa, Mac OS X a nawet Darwina są dostępne na oficjalnej stronie gry.
Jak się uda to zrobię paczkę dla Ubuntu.
Permalink
2, przyłącz się do dyskusji
26 luty 2006 (niedziela) at 21:51:23
przez Azrael Nightwalker (Flock)
Wyszła kolejna wersja rozwojowa Flocka. Poprawiono w niej m.in. błąd powodujący to że Flock był rozpoznawany przez skaner McAffee jako wirus.
Poza tym zauważyłem że Flock już się nie przywiesza przy przechodzeniu do kolejnych stron mając otwartych kilka paneli.
Posiadacze Flocka 0.5.11 mogą użyć autoaktualizacji. Jak ktoś ma Flocka starszego niż 0.5.9 to musi nową wersję ściągnąć i zainstalować ręcznie.
Permalink
Komentarze
26 luty 2006 (niedziela) at 19:50:49
przez Azrael Nightwalker (GNU/Linux, Gry)
2 tygodnie temu wyszła nowa wersja Nexuiza - open-source’owej wieloplatformowej strzelanki opartej na enginie Quake’a. Dziwnym trafem mi to jakoś umknęło. ;)
Co nowego?
- Nowe tryby gry, nowe mapy, nowe postacie
- Bardziej zaawansowane AI
- Przerobione wszystkie skóry (kolory spodni i koszulki jak w Quake’u 1)
- Nowe menu
- Większość dźwięków zrobiona od nowa
- Optymalizacje engine’u
Ściągnij Nexuiza 1.5
Permalink
Komentarze
19 luty 2006 (niedziela) at 22:08:56
przez Azrael Nightwalker (Flock)
Flock 0.5.11 został wydany. Co nowego? M. in. wsparcie dla kolejnej (po del.icio.us) usługi sieciowych zakładek (shadows.com), import ustawień z Firefoksa, aktualizacja przeglądarki tak jak w Firefoksie 1.5…
Zresztą zobaczcie sami. :)
Permalink
Komentarze
19 luty 2006 (niedziela) at 21:42:20
przez Azrael Nightwalker (Firefox, Opera)
Kto czytuje polskie planety Mozilli i Opery ten pewnie nie raz widział flame’y pomiędzy użytkownikami tych przeglądarek. Z tego co pamiętam z ostatniego flejma to użytkownicy Firefoksa zostali wtedy uznani za fanatyków podczas gdy użytkownicy Opery mieli być tymi świętymi. Jak na poniższym przykładzie można będzie zobaczyć, nie ma reguły.
A o co chodzi? Służę linkami: 1, 2, 3, 4.
W skrócie: niektórym użytkownikom Opery nie spodobała się zapowiedź wprowadzenia ikonki RSS identycznej z tą jaka się znajduje w Firefoksie i jaka będzie też w Internet Explorerze 7.
No to pojawiły się skórki przywracające starą ikonkę (IMHO żadna rewelacja). I w porządku. Są gusta i guściki. Ale po co do tego robić jakieś bojkoty i demonstracje? Brakuje tylko żeby zaczęli się wysadzać przed norweskimi ambasadami. :P
Ci którym się wydaje że Opera za Firefoksową ikonką i skrótem klawiszowym (CTRL+T zamiast CTRL+N) przejmie od niego interfejs, menu, okno konfiguracji czy nawet silnik Gecko są zwykłymi paranoikami. A nawet jeśli by tak się stało to co? Nie można przejmować dobrych rozwiązań? Jak Firefox czerpie z Opery to dobrze, a jak Opera czerpie z Firefoksa to źle? Albo jak Firefox czerpie z Opery to zżyna, a jak Opera z Firefoksa to jest to Fajerfoksizacja? (lisia grypa? :P) Ot, moralność Kalego.
Ludzie, nie dajmy się zwariować. Walczymy o lepszą sieć, a nie o to która przeglądarka będzie miała większe wpływy.
Inaczej, jak tak dalej pójdzie, będziemy się kłócić o to że Firefox ukradł Operze literę “o”.
Permalink
11, przyłącz się do dyskusji
16 luty 2006 (czwartek) at 21:36:48
przez Azrael Nightwalker (Jabber, Gadu Gadu)
Jakiś czas temu napisałem tekst mający pomóc ludziom chcącym się ze mną skontaktować w wyborze lepszego komunikatora obsługującego GG i lepsze sieci.
Teraz w związku z coraz gorszą jakością usługi oferowaną przez Gadu-Gadu sp. z.o.o. przyłączam się do protestu przeciwko lekceważeniu użytkowników.
Nie dla GG
Zachęcam do przyłączenia się do tej akcji.
Ale nie zmuszam do rezygnowania z GG całkowicie (tak jak ja to zrobiłem) - wystarczy zmienić komunikator na taki, który oprócz GG obsługuje inne, lepsze sieci. :)
Klientów jest do wyboru, do koloru - każdy znajdzie coś dla siebie.
A jak ktoś twierdzi że to nie ma sensu lub że GG mu odpowiada to niech nie narzeka kiedy admini GG zabiorą mu jego numerek. :>
Permalink
3, przyłącz się do dyskusji
14 luty 2006 (wtorek) at 15:27:24
przez Azrael Nightwalker (Ubuntu)
Po tym jak przeniosłem się ze starego kompa na laptopa gdzie też zainstalowałem Ubuntu pomyślałem że warto się rozejrzeć za jakimś GTKowym odtwarzaczem muzyki. Na starym kompie korzystałem z Amaroka który ciągnie za sobą dość pokaźną część kdelibs itp więc nie uśmiechało mi się marnowanie cennych megabajtów na ciężkie biblioteki używane tylko przez jeden program. Na pierwszy ogień poszedł Rhythmbox i Banshee - niezbyt mi się podobały, brak wtyczki do Audioscrobblera/Last.fm szybko je zdyskwalifikował (coprawda Rhythmbox ma jakąś prowizoryczną wtyczkę w postaci osobnego programu ale jest to strasznie niewygodne rozwiązanie bo trzeba go osobno uruchamiać albo bawić się skryptami - dopiero w nowej wersji ma być jakaś prawdziwa integracja z last.fm). Dalej na walec poszły Quod Libet i Muine. Wtyczka last.fm do Muine nie chciała się skompilować więc ten odtwarzacz szybko odpadł. Pozostał Quod Libet. Nawet niezły ale daleko mu do Amaroka. Ciężko się w nim tworzy listy odtwarzania i nie można edytować tagów ID3 - coprawda jest do tego osobny program Ex Falso który jest instalowany razem z Quod Libetem ale takie rozwiązanie mnie nie zadowala. Ja lubię edytować tagi w odtwarzaczu, bez uruchamiania oddzielnych programów. Dość długo na QL siedziałem ale dziś mnie zdenerwował do spółki z Banshee. Chciałem do QL dodać nowy album do przesłuchania a ten uparcie mieszał mi kolejność utworów mimo dobrze ponazywanych plików - olałem go i postanowiłem posłuchać owego albumu w Banshee. Ten zaś mnie już totalnie wpienił tym że chciał mi godzinami konstruować jakąś pieprzoną bibliotekę muzyki. Do jasnej cholery, nienawidzę odtwarzaczy które traktują mnie jak debila i koniecznie chcą skatalogować wszystką muzykę jaką mam na swoim komputerze. Ja dobrze wiem co mam na swoim kompie i nie muszę niczego wtórnie katalogować. Poza tym zawartość mojego dysku często się zmienia bo przemiał albumów mam dość duży więc te odtwarzacze znowu by niepotrzebnie mieliły mój dysk. Ta kropla przelała czarę goryczy - olałem Quod Libeta i całą resztę i zainstalowałem Amaroka (mimo kdelibsów które do niczego innego nie są mi potrzebne). Od razu poczułem ulgę. Amarok nie zmusza mnie do tworzenia kolekcji (choć oferuje taką opcję). Mogę sobie spokojnie bez niej żyć i ręcznie dodawać albumy do listy odtwarzania korzystając z wygodnej wbudowanej przeglądarki plików. Amarok jest zintegrowany z serwisem Last.fm więc nie musiałem ściągać żadnych wtyczek. Wszystko działa od razu, tak jak trzeba.
Mimo tego że Amarok bardzo mi się podoba wciąż oczekuję na Songbirda pod Linuksa. Nie widziałem go w akcji ale spodziewam się że będzie równie dobry i (przede wszystkim) będzie zbudowany na GTK. Pożyjemy, zobaczymy.
Permalink
7, przyłącz się do dyskusji
11 luty 2006 (sobota) at 23:58:43
przez Azrael Nightwalker (Ubuntu)
Ubuntu Lite to kolejna dystrybucja oparta na Ubuntu, która jest nakierowana na użytkowników starszych komputerów. Nie próbowałem instalować paczki ubuntu-lite-desktop. Nie mogłem ściągnąć ISO wersji 1.0 (stabilnej) więc ściągnąłem niestabilne testowe 1.1. Dobrze że go nie odpaliłem na swoim kompie bo by mnie szlag trafił. Po wystartowaniu z płyty Ubuntu Lite 1.1 od razu, bez pytania przekopiowało się na dysk twardy mojego testowego starego kompa. Od razu rzuciło mi się w oczy, że moje Ubuntu 5.10, które na tamtym kompie miałem zostało zamienione w wersję 5.04 wzbogaconą o poprawki jednego z twórców Ubuntu Lite. Można by rzec że to jego osobista, domowa wersja.
Szczerze nie polecam instalowania tej mega-eksperymentalnej wersji. Lepiej poczekać na nową stabilnę wersję lub skombinować sobie starą 1.0 (mi się nie udało - link do torrenta jest martwy).
A jak ktoś potrzebuje Ubuntu na starym kompie to polecam Xubuntu (szkoda że nie ma wersji ISO).
Permalink
Komentarze
10 luty 2006 (piątek) at 14:11:23
przez Azrael Nightwalker (Minix, KNI AE)
W dniach 23-25 lutego 2006 roku w Krakowie, odbędzie się druga edycja Studenckiego Festiwalu Informatycznego. Impreza organizowana jest przez koła naukowe informatyki z czterech Krakowskich uczelni: Akademii Ekonomicznej, Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechniki Krakowskiej, oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego.
W tegorocznej edycji, przez całe trzy dni, będziemy mieli możliwość wysłuchania szeregu wykładów, związanych z szeroko pojętą informatyką i jej zastosowaniami. Wśród najbardziej znanych prelegentów należy wymienić m.in. profesora Andrew Tanenbauma z Vrije Universiteit oraz profesora Marka Hołyńskiego (autora książki "E-mail’em z Krzemowej Doliny"). Swoją obecność potwierdził również przedstawiciel amerykańskiej firmy Google.
Więcej informacji na stronie WWW festiwalu.
Nie zwlekaj! Zarejestruj się już dziś, gdyż ilość miejsc jest ograniczona!
Poza tym polecam wizytę na stronach organizatorów:
Koło Naukowe Informatyki AE
Koło Naukowe Studentów EAIiE “Bit” AGH
Studenckie Koło Informatyki Stosowanej UJ
Koło Studentów Informatyki UJ
Koło Naukowe Informatyków PK
Permalink
Komentarze
10 luty 2006 (piątek) at 13:52:00
przez Azrael Nightwalker (Ubuntu)
Kto z was ma u siebie BOINCa? A kto wie że dla Ubuntu są paczki z BOINCem, które w dodatku mają ładniejszy interfejs (gtk2) niż oficjalne (gtk1)? Nikt? No to już wiecie, że są ;)
Wystarczy dodać do sources.list następujące linijki
deb http://pkg-boinc.alioth.debian.org/ubuntu breezy universe
deb-src http://pkg-boinc.alioth.debian.org/ubuntu breezy universe
i zainstalować BOINCa :)
EDIT: Od wersji 6.06 paczki z boincem znajdują się w repozytorium universe.
sudo apt-get update
sudo apt-get install boinc-client boinc-manager
W razie problemów pomocy można szukać na Debianowym wiki.
Zaś jeśli chodzi o projekty w których można dzięki BOINCowi uczestniczyć to ze swojej strony polecam Predictor@Home. A z drużyn polecam BOINC@Poland.
Permalink
5, przyłącz się do dyskusji