Blogowanie

Posiadaczy blogów jest miliony ale na pewno nie wszyscy słyszeli o tym że mogą dodawać wpisy do swojego bloga nie tylko z poziomu strony WWW. Blogować można na wiele sposobów:

1) Przez komunikator. Np. Jogger lub Jabba - blogi do których można dodawać notki za pomocą dowolnego komunikatora obsługującego protokół Jabber.

2) Przez przeglądarkę WWW, ale bez otwierania strony bloga. Taką możliwość daje Flock, w którym właśnie piszę ten wpis.

3) Przez program który możesz zainstalować na swoim komputerze. Np. Drivel, BloGTK pod GNU/Linuksa (i *BSD pewnie też), czy też Zempt pod Windowsa. O tych programach tylko słyszałem więc nie będę się o nich wypowiadał.

4) (…) - to miejsce zostawiam puste bo na pewno są jeszcze jakieś inne możliwości blogowania o których nie wiem - ludzka inwencja nie zna granic :-)

Technorati Tags: ,

Edit: cholera, Flock zostawił krzaki - widać nie lubi ISO :/

Permalink 3, przyłącz się do dyskusji

Mark Shuttleworth o DCC

Mark Shuttleworth (twórca dystrybucji Ubuntu, jakby ktoś nie wiedział) kilka dni temu wypowiedział się o DCC.

Debian Common Core Alliance to porozumienie mające na celu poprawić współpracę pomiędzy różnymi dystrybucjami opartymi na Debianie. W jego skład wchodzą m.in. Linspire, Xandros i Knoppix. Podobno Mandriva ma zamiar do niego niedługo dołączyć.

Ubuntu też współpracuje z DCC ale Mark Shuttleworth ma do tego porozumienia obiekcje, które w w/w liście wyjaśnia. Mark twierdzi że ich wizja utrzymywania wielu dystrybucji na tych samych komponentach może się nie udać, tak jak to było w przypadku United Linux. Ale generalnie jest za, gdyż to porozumienie może poprawić współpracę między dystrybucjami. W swoim liście pisze m. in. że łatwiej im przychodzi współpraca na poziomie kodu źródłowego niż na poziomie idei (skąd my to znamy? FSF vs. OSI :)).

Permalink Komentarze

GNU/Linux - system nie do zdarcia ;)

Dzisiaj złożyłem wizytę kumplowi który zdołał wybitnie popsuć swoje Ubuntu - dorzucił do źródeł apta jakieś eksperymentalne repozytorium Debiana i potem zrobił upgrade… Po upgradzie “iksy” (X Window System) przestały działać.

Gdy równie ważny komponent systemu padnie ci w Windowsie to nie ma szans żebyś obszedł się bez reinstalacji systemu. A w Ubuntu? Wystarczyło wywalić feralne repozytoria z sources.list, odinstalować gnome, xorg oraz xfonts i zainstalować je z powrotem, z oryginalnych repozytoriów. Cała operacja trwała kilka minut i nie wymagała nawet 1 restartu.

“Linux - u mnie działa!” :]

Permalink 4, przyłącz się do dyskusji